Prawdziwy Szpital New Amsterdam
Nikt nie ukrywa, że Szpital New Amsterdam wzorowany jest na nowojorskim Bellevue Hospital, oficjalnie nazywanym obecnie NYC Health + Hospitals Bellevue. To najstarsza placówka publiczna w USA, założona w 1736 roku (swą nazwę otrzymała jednak dopiero w 1824 roku). Jednym z pierwszych lekarzy, a według wielu źródeł wręcz pierwszym, był Alexander Anderson, uważany przy okazji za genialnego złotnika i rytownika (po śmierci najbliższych na żółtą febrę zerwał całkowicie zarówno ze sztuką, jak i medycyną). Szpital znajduje się w dzielnicy Kips Bay na Manhattanie. Początkowo Bellevue pomyślany był jako przytułek dla ubogich, a następnie stał się szpitalem, w którym odbywało się także nauczanie kliniczne. Z Bellevue w 1869 roku zaczęły startować drugie w historii USA – po Szpitalu Handlowym w Cincinatti – karetki pogotowia, ciągnięte przez konie, z kompletnym jak na owe czasy wyposażeniem medycznym. Wiele zmienił rok 1879, kiedy to wybudowano pawilon dla pacjentów chorych psychicznie. Słowo Bellevue stało się, obok osławionego Bedlam, pejoratywnie nacechowanym określeniem wszelkich podobnych placówek w USA, mówiono potocznie, że ktoś zwariował i trafił do Bellevue (choć mówiono również że to „Hotel Chelsea dla szaleńców”)... Dość powiedzieć, że w rekordowym 1955 roku przez oddział psychiatryczny przewinęło się... około 90 tysięcy pacjentów. Mimo wszystko trzeba podkreślić, że wprowadzane tam metody leczenia psychicznie chorych były jak na owe czasy bardzo nowoczesne. Z czasem stał się absolutnie pionierską placówką w USA: to tam otwarto pierwszą w kraju szkołę pielęgniarską, pierwszą przychodnię pediatryczną, oddział ratunkowy oraz położniczy (gdzie spisano pierwszy w historii kodeks sanitarny), w Bellevue powstały pierwsze laboratoria patologii i bakteriologii, a następnie pierwszy oddział zajmujący się leczeniem alkoholików oraz pierwsza szkoła dla dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi. Kolejne milowe kroki w dziejach amerykańskiej medycyny to otworzenie się na zatrudnianie tam kobiet i osób czarnoskórych jako lekarzy. Niemal do końca lat 60. XX wieku pacjenci Bellevue mogli oglądać z balkonów przedstawienia najlepszych cyrków występujących na dziedzińcu. W 1919 roku w Bellevue miało miejsce wydarzenie rodem z najlepszych powieści szpiegowskich – otóż ze szpitala uciekł słynny na cały świat szpieg i sabotażysta niemiecki – Fritz Joubert Duquesne, który spędził tam aż dwa lata, umiejętnie udając paraliż i skutecznie zwodząc lekarzy! W 2012 roku z kolei szpital ucierpiał w czasie huraganu Sandy – konieczna była ewakuacja wszystkich pacjentów i całego personelu, po tym, jak zalana została piwnica i generatory, a szpital został całkowicie pozbawiony elektryczności. Wśród leczonych tam znakomitości znajdziemy pisarzy Normana Mailera, Williama S. Burroughsa, Eugene'a O'Neilla czy poetę Allena Ginsberga, który wymienił zresztą Bellevue w swym poemacie „Skowyt”.
Obecnie szpital wciąż zapewnia chorym opiekę niezależnie od ich statusu finansowego, przyjmuje również pacjentów nieubezpieczonych i niezdolnych do uiszczenia opłat za leczenie. Dziś to wielki kompleks, w którym na 25 piętrach zatrudnionych jest około 1200 lekarzy, w sumie liczba personelu przekracza 5500. Co roku trafia zaś tutaj ponad pół miliona potrzebujących.
Top: hxdbzxy / Shutterstock.com